Zapraszam Cię do współpracy

Bliżej siebie.

12 tygodni współpracy 1:1, które pomagają przerwać schemat: kontroli, napięcia, napadu i poczucia winy. Proces z prowadzeniem i wsparciem, które działa także w trudne dni.

Tak, chcę wrócić do równowagi

Problem nie zaczyna się od jedzenia.

Zaczyna się dużo wcześniej.

Nowy tydzień zaczynasz od planu: tym razem ma być idealnie. Przez kilka dni pilnujesz się mocniej, bo tylko kontrola daje Ci ulgę. Potem przychodzi przeciążenie, a w głowie uruchamia się tryb „wszystko albo nic”.

Zaciskasz zęby i próbujesz ogarnąć się kolejnym planem, ale gdzieś w środku czujesz, że to nie Ty jesteś problemem. Chcesz wreszcie odetchnąć.

Na zewnątrz wszystko wygląda idealnie. Tym trudniej jest Ci przyznać, że jest jeden obszar, którego nie chcesz nikomu pokazać. „Przecież powinnam to ogarnąć” miesza się z poczuciem, że nie umiesz tego zrobić.

Rano wracasz do postanowień: więcej dyscypliny i więcej treningów. Masz coraz mniej siły, a Twoje myśli coraz częściej krążą wokół jedzenia.

Ten temat wraca falami. Odkładasz go, bo zawsze są pilniejsze i ważniejsze sprawy. A potem orientujesz się, że minął tydzień, miesiąc i nadal jesteś w tym samym miejscu.

To nie brak dyscypliny ani motywacji.

Utknęłaś w schemacie: rygor daje Ci chwilową ulgę, potem przychodzi napięcie i wszystko puszcza.
A Ty próbujesz ratować się jeszcze większą kontrolą.

A gdyby to wyglądało inaczej?

Dlaczego to może zadziałać?

Być może próbowałaś już różnych metod. Czasem działały na chwilę, a potem wracało to samo. W tej współpracy nie skupiamy się na jednym fragmencie problemu. Pracujemy nad tym, co naprawdę utrzymuje napady: napięciem, schematem restrykcji, myślami „wszystko albo nic”, nawykami i tym, co dzieje się w trudne dni. Dostajesz narzędzia, które możesz wdrożyć w normalnym życiu, bez dokładania sobie kolejnych zakazów.
Kim jestem?

Cześć. Mam na imię Dominika Parzonka. Jestem dietetyczką i psychodietetyczką.

W pracy z kobietami widzę powtarzający się schemat: restrykcje, napięcie, utrata kontroli i wstyd. Najczęściej problemem nie jest „brak silnej woli”, tylko sposób, w jaki ciało i głowa próbują poradzić sobie z przeciążeniem.

W tej współpracy masz prowadzenie, plan i wsparcie. Pracujemy w Twoim tempie, ale konkretnie: tak, żebyś wiedziała, co robić w „dobry dzień” i co robić, kiedy jest trudno.

Co dostajesz w procesie 1:1?

Proces Bliżej siebie to 12-tygodniowa współpraca indywidualna.

Twoja inwestycja:

3 600 zł

Wartość programu: 6 000 zł

Wielkie zmiany nie przychodzą same z dnia na dzień.

W procesie Bliżej siebie zobaczysz, jak małe kroki, proste praktyki i uważność mogą realnie zmniejszać napięcie i poczucie winy, a z czasem przerwać schemat napadów.

Zaczynamy od rozpoznania Twojego schematu i wyzwalaczy: co dokładnie uruchamia spiralę objadania i w którym momencie przejmują ster. Zwykle już na tym etapie pojawia się mniej winy po gorszym dniu.

Później pracujemy nad napięciem i podejściem „wszystko albo nic”. Budujesz strategie na trudne wieczory, które da się wdrożyć w normalnym życiu.

Na koniec stabilizujemy to, co działa: napady często zdarzają się rzadziej, szybciej wracasz do równowagi, a jedzenie i ruch przestają kojarzyć się z karą. Czujesz więcej spokoju.

To nie jest proces dla Ciebie, jeśli:

Ten proces jest dla Ciebie, jeśli…

Opinie

Historie kobiet, które zaczęły wracać do równowagi

Pierwszy raz w życiu czuję, że mam wybór, zanim „wpadnę w ciąg”.

Zawsze myślałam, że moje ciało to wróg, a każdy napad to dowód, że jestem słaba. Dzięki Tobie zaczęłam patrzeć na siebie inaczej. Teraz umiem zauważyć, co się dzieje, zanim ‘wpadnę w ciąg’. Pierwszy raz w życiu czuję, że to ja mam wybór. Przy Tobie nauczyłam się dbać o siebie inaczej – przez ruch, który polubiłam, przez jedzenie, które naprawdę mnie odżywia i przez odpoczynek. To nie perfekcja mnie zmieniła, tylko relacja ze sobą.

Natalia, 38 lat

Jem śniadanie bez kalkulatora kalorii. Nie pamiętam, kiedy ostatnio jadłam w stresie „byle szybciej”.

Nigdy nie zapomnę pierwszej naszej rozmowy. Płakałam z ulgi, bo ktoś w końcu zrozumiał, co się ze mną dzieje. Zawsze myślałam, że problemem jest moja słaba wola, a Ty pokazałaś mi, że to coś o wiele głębszego. Teraz umiem zatrzymać się, kiedy czuję napięcie, i wybrać coś innego niż jedzenie. Zawsze jadłam według zasad z internetu, a Ty nauczyłaś mnie słuchać swojego ciała. Teraz wiem, co mnie naprawdę syci, i jem tak, jak ja potrzebuję – nie jak każe kolejna dieta.

Ola, 35 lat

Zamiast kontroli albo utraty kontroli, mam coś pośrodku. I to zmienia wszystko.

Na początku powiedziałam Ci wprost, że nie wierzę, że cokolwiek się we mnie zmieni. Byłam zmęczona kolejnymi próbami, ciągłym ‘od jutra’. Teraz… jem normalne śniadanie i nie mam w głowie kalkulatora kalorii. Nie pamiętam, kiedy ostatnio jadłam w stresie ‘byle szybciej’. W trakcie naszej pracy nauczyłam się rozpoznawać, co naprawdę czuję, zanim sięgnę po jedzenie. Odkryłam też, że moje przekonania były jak kajdany – że trzeba zasłużyć na odpoczynek, na jedzenie, na akceptację. Teraz wiem, że nie muszę zasługiwać. Wystarczy, że jestem. I to daje spokój, jakiego nigdy wcześniej nie miałam.

Kaśka, 29 lat

Przełomem było zrozumienie, że nie muszę być idealna, żeby być dla siebie dobra.

Przez lata żyłam w schemacie: kontrola – napad – wyrzuty sumienia. W procesie z Tobą odkryłam, że wcale nie chodzi o jedzenie, tylko o to, że całkowicie przestałam słuchać siebie. Nie potrafię Ci wyrazić, jak bardzo ta praca mnie zmieniła. Weszłam do procesu z myślą, że to będzie kolejne podejście, które i tak zawalę. Jednak tym razem było inaczej. Zobaczyłam, jak bardzo żyłam w trybie kontroli albo całkowitej utraty kontroli. Nie miałam pojęcia, jak oddalona byłam od siebie. Przełomem było zrozumienie, że nie muszę być idealna, żeby być dla siebie dobra. Zaczęłam jeść, bo jestem głodna -nie z lęku, nie z napięcia. Dziś jem spokojniej, mniej się oceniam, zaczęłam dbać o sen i regenerację i częściej zatrzymuję się w ciągu dnia i pytam siebie: „Jak się czuję i czego potrzebuję”.

Marta, 42 lata

Miejsce na Twoją historię.

Jeśli czujesz, że to ten moment – zrób pierwszy krok.

Jak zacząć?

Wybierz jedną z dwóch opcji:

Wypełnij formularz

Odpiszę w ciągu 24 godzin i zaproponuję możliwe terminy współpracy.

Umów krótką rozmowę (15 min.)

Jeśli nie wiesz, czy to jest dla Ciebie, odpowiem na pytania i powiem wprost, czy to ma sens w Twojej sytuacji.

Wypełniam formularz

    Twoje imię Twój adres e-mail(*) Twój numer telefonu: Kiedy chcesz zacząć współpracę? Co jest dla Ciebie teraz najtrudniejsze? Jak to wygląda u Ciebie najczęściej? Od kiedy to trwa? Czego potrzebujesz najbardziej? Czy jesteś gotowa na regularną pracę przez 12 tygodni?
    Najczęściej zadawane pytania

    Zanim podejmiesz decyzję, warto rozwiać swoje wątpliwości

    Często po 2–3 sesjach pojawia się więcej świadomości i mniej poczucia winy. Reszta układa się stopniowo. To nie jest proces „z tygodnia na tydzień coraz lepiej” i to jest normalne.

    Może poruszać trudne tematy, ale pracujemy w tempie, które jest dla Ciebie realne. Jeśli w trakcie uznam, że warto dołączyć dodatkowe wsparcie psychologiczne, powiem to wprost i delikatnie.

    To zależy, jak wyglądała praca wokół jedzenia. Wiele osób miało terapię „o życiu”, a schemat napadów działał dalej. Tu skupiamy się konkretnie na tym mechanizmie i na tym, co robić w realnych sytuacjach.

    Jeśli to wraca, zostawia wstyd i poczucie utraty kontroli, to temat jest wart zaopiekowania. Nie musisz „być wystarczająco źle”, żeby szukać pomocy.

    Celem jest wyjście z napadów i odbudowa relacji z jedzeniem. Spadek wagi bywa efektem ubocznym, ale nie robimy z niego celu, bo presja na odchudzanie często nakręca schemat.

    Tak, zwykle 3 raty. Szczegóły ustalamy na starcie.

    Jeśli masz dość zaczynania od nowa, zrób pierwszy krok.

    Poznaj szczegóły procesu albo umów krótką rozmowę.

    Skontaktuj się ze mną
    Dp_logo_Purple